Wywiad z blogerem – Sszuminska

Pseudonim: Sszuminska/Sylwia.ziu
Imię i nazwisko: Sylwia Zuziakowska
Wiek: 21 lat
Miejscowość: Taszewskie Pole
Blog: sszuminska.pl
Tematyka: uroda, moda

Sylwia Zuziakowska to blogerka z ośmioletnim stażem, początkująca makijażystka, a prywatnie żona i mama rocznego Antosia. Na swoim blogu przedstawia głównie artykuły dotyczące mody oraz urody. Aktualnie podbija blogostrefę swoimi niezwykłymi makijażami. Poznajcie Sylwię 🙂

Jak zaczęła się Twoja przygoda z blogowaniem?

Wszystko zaczęło się około 8 lat temu. Modne było wtedy Gadu-Gadu. Zawsze szukałam oryginalnego cytatu do ustawienia, pomyślałam sobie, że pewnie nie ja jedyna nie wiem co dodać. Miałam rację. Dodawałam dla nastolatek cytaty na bloblo, potem na blogspot. Po około dwóch latach zaczęłam odchodzić od cytatów i opisów na rzecz pamiętnika. Dorastałam i nie chciałam dzielić się już każdym wydarzeniem z życia, ale zainteresowała mnie moda. Zaczęłam dodawać posty z outfitami – co to były za stylizacje, haha! Teraz, kiedy już mniej więcej wiem co mnie najbardziej interesuje piszę o urodzie i czasem dodam jakiś outfit. Lubię recenzować kosmetyki do twarzy, ciała, poradzić jak zadbać o włosy. To była długa i kręta blogowa droga.

Czy tematyka urody zawsze dominowała na Twojej stronie?

Nie 🙂 Nawet śmiem twierdzić, że to moja świeżynka.

Jakie są Twoje plany na przyszłość związane z prowadzeniem bloga?

W przyszłości chcę recenzować więcej, lepiej. Liczę, że znajdę czas na zdjęcia stylizacji i podszkolę się z fotografii flat lay. Nie mam zamiaru ograniczać się do aktualnie poruszanych przeze mnie tematów. Będę pisać o wszystkim, nawet jeżeli nie będzie się to pasować do wcześniej poruszonej tematyki.

Czy jest coś, czego nie lubisz w prowadzeniu bloga?

Nie lubię edycji i redukcji wagi zdjęć. Jest to dla mnie najgorsze zajęcie, które okropnie mnie denerwuje. Marzę o tym by moje zdjęcia były super bez obróbki.

Jak godzisz blogowanie z macierzyństwem?

Staram się jak mogę, ale nie jest łatwo. Dziecko jest jak praca 24/7. Mama jeść, mama siusiu, mama lulu. Spacery, przebieranie, zabawa, nauka i czasu zostaje naprawdę niewiele. Czasem napiszę coś, gdy Antoś śpi, ale nie są to zbyt długie teksty. Staram się pisać wieczorami, albo gdy moja teściowa zabierze go do siebie.

Kto jest Twoją inspiracją w sferze wizażu?

Jest kilka dziewczyn które naprawdę szanuję za umiejętności jakie posiadają. Moim numerem jeden jest eweska77 która jest po prostu mistrzynią. Pójdę do niej na szkolenie, ale w tym roku nie pasują mi terminy. Nie odpuszczę sobie spotkania z nią. Oprócz typowej wizażystki jaką jest Ewa, bardzo lubię instagramowe MUA. Moim numerem jeden jest Klaudia Owczarek, za nią j.tere, Amelia Szczepaniak, Oliwka Szymańska, Bybrokelle. Z kilkoma z nich mam naprawdę fajny kontakt.

Jakiej jednej rady udzieliłabyś początkującym blogerom?

Pisać, pisać, pisać. Stworzyć przejrzysty szablon i dodawać jasne, estetyczne zdjęcia. Nie płakać, że czytelników jest mało. Nawet jeżeli grono jest małe, to niebawem się zwiększy! Pilnujcie jak szybko ładuje się wasz blog i optymalizujcie go ile trzeba – ja jestem w okropnej kropce przez to że bagatelizowałam ten aspekt.

Do kogo kierujesz swojego bloga?

Do kobiet. Nastolatek, kobiet młodych i dojrzałych. Matek, które nie czują się dobrze w swojej skórze po porodzie. Kobiet, które myślą że czas zadbać o siebie od zewnątrz. Do wszystkich osób które chcą skorzystać z tanich i skutecznych zabiegów na ciało, twarz i włosy w domowym zaciszu. Nie mam ściśle określonej grupy odbiorców, bo nie chcę się ograniczać w tematyce bloga. Dodaję to, na co mam ochotę, więc każdy wpis chce trafić do innej grupy odbiorców.

Co/kto Cię inspiruje w blogosferze?

Blogosfera jest przeogromna. Inspiruje mnie każdy aktywny bloger, który też ma obowiązki, a pisze regularnie. Każdy post, który mi się akurat spodoba inspiruje mnie do opublikowania czegoś nowego, co chciałabym przekazać czytelnikom.

Czym zajmujesz się poza blogowaniem?

Zajmuję się 200m domem, dzieckiem, pracuję. Wykonuje makijaże na sobie i klientkach. Znalazłam pracę marzeń. W końcu robię to co lubię. Jadąc do pracy nie czuję, że jadę do pracy. Uczę się, w 2019 roku mam ostatnie egzaminy i na razie stopuje z nauką. Za kilka lat wrócę na uczelnię.

Jakie są według Ciebie 3 największe plusy i minusy blogowania?

Plusy to oczywiście grono osób które czyta twoje wypociny, nowe znajomości, testowanie nowości. Największe minusy to pisanie postów po kilka razy, gdy treść nie jest taka, zacieranie granic między życiem prywatnym a “online” i problem z wybiciem się – blogów jest teraz cala masa.